Wszystko czego Twoje włosy nie chciały by poznać :))
1. Tarcie włosów ręcznikiem
Alternatywa dla suszarki? To może być rownie szkodliwe jak suszarka. Dlaczego? Mokre włosy są bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne niż włosy suche. Pocieranie mokrych włosów sprzyja łamaniu, rozdwajaniu. Dodatkowo poprzec tarcie fundujemy sobie puch na włosach :)
Idealne suszenie: Po wyjściu z kąpieli owiń włosy w ręcznik, by wchłonął pierwszy nadmiar wody, a następnie delikatnie ściskając je pod warstwą mięciutkiego frotte, osuszaj od góry do dołu. Zamiast ręcznika możemy użyć ręcznik papierowy, wciskając w niego resztki wody.
2. Przesada ze stylizacją na ciepło (prostowanie, kręcenie, suszenie itp..)
Nie możemy codziennie ingerować we włosy poprzez najwyższą temperaturę aby zaoszczedzic czas stylizacji. Wystarczy zmniejszyć temperaturę z 220 stopni do 150 lub niższej jeśli mamy taką funkcję. Potrwa to nieco dłużej, ale włosy na tym aż tak nie ucierpią.
3. Nie zmywanie kosmetykow do stylizacji
Wyobrażasz sobie swoją twarz gdybyś codziennie nie zmywała makijazu? Tak mogą czuć się twoje włosy. Obklejamy włos żelem, lakierem i innymi do stylizacji. Po czasie moze do doprowadzic do łamliwości i obciążenia włosów. Przynajmniej co 2-3 mycie używajmy szamponów głęboko oczyszczających.
4. Rozczesywanie mokrych włosów szczotką.
Mokre włosy są podatne na uszkodzenia mechaniczne np. rozczesywaniu. Wystarczy poczekać po umyciu aż włosy podeschną i wtedy rozczesać. Nie bedziemy robić im krzywdy. Lepiej używać grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami.
5. Zbyt częste mycie włosów.
Pozbawiamy włosy otoczki ochronnej (możemy odbudować za pomocą emolientów) przez co są podatne na uszkodzenia. Oddają wodę do otoczenia przez co przesuszają się.
niedziela, 22 grudnia 2013
czwartek, 19 grudnia 2013
Tołpa Dermo Face Physio
Ostatnio zrobiłam dość duże zamówienie z tołpy. Jeśli zarejestrujecie sie na stronie ich sklepu internetowego przyjdzie wam na poczte kod na zniżkę 30zł off przy zamówieniu powyżej 80zł !
Długo czaiłam się na tonik dermo face physio, zastanawiałam się ponieważ ok 30zł za tonik to dość sporo. Zachęcił mnie do zakupu jego skład, jest bardzo przyjemny dla skóry, oraz przecena na 13,99zł :) (nadal trwa)
Nawilża skórę i przywraca jej odpowiedni poziom pH. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Odświeża i pozostawia uczucie komfortu (szczególnie po zabiegach dermatologii estetycznej, nadmiernej ekspozycji słonecznej). - to mówi nam producent.
Przyjemne jest też jego stosowanie, gdyż mgiełka jaką rozpyla jest subtelna. Nie ma problemu z rozpylaniem go prosto na twarz. Zawsze po umyciu twarzy żelem mam problem z uczuciem ściągnięcia. Zawsze to mijało po nałożeniu kremu, a teraz? Wystarczy spryskać twarz tonikiem i wszytsko mija. Jestem zachwycona tym produktem, pozostawia uczucie odświeżenia i delikatnego nawilżenia cery. Niedługo zaczynam testowanie żelu do mycia twarzy oraz balsamu do ust również z tołpy :)
Długo czaiłam się na tonik dermo face physio, zastanawiałam się ponieważ ok 30zł za tonik to dość sporo. Zachęcił mnie do zakupu jego skład, jest bardzo przyjemny dla skóry, oraz przecena na 13,99zł :) (nadal trwa)
Nawilża skórę i przywraca jej odpowiedni poziom pH. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Odświeża i pozostawia uczucie komfortu (szczególnie po zabiegach dermatologii estetycznej, nadmiernej ekspozycji słonecznej). - to mówi nam producent.
Przyjemne jest też jego stosowanie, gdyż mgiełka jaką rozpyla jest subtelna. Nie ma problemu z rozpylaniem go prosto na twarz. Zawsze po umyciu twarzy żelem mam problem z uczuciem ściągnięcia. Zawsze to mijało po nałożeniu kremu, a teraz? Wystarczy spryskać twarz tonikiem i wszytsko mija. Jestem zachwycona tym produktem, pozostawia uczucie odświeżenia i delikatnego nawilżenia cery. Niedługo zaczynam testowanie żelu do mycia twarzy oraz balsamu do ust również z tołpy :)
środa, 11 grudnia 2013
Proteiny-emolienty-humektanty
Zastanawiałyście się kiedyś, dlaczego mimo "dobrej pielegnacji" Wasze włosy są wciąż suche, obciążone i szorstkie? Może być to spowodowane przepełnieniem włosów jednym z trzech podstawowych składników produktów do włosów:
-proteiny
-emolienty
-humektanty
PROTEINY
Jest to niezbędny składnik pielęgnacji naszych włosów. Ma zdolność tymczasowego odbudowywania struktury włosa, dzięki czemu włosy są mocniejsze i mniej podatne na zniszczenia. Proteiny potrzebują czasu, aby wniknąc w strukturę włosa dlatego powinny być to maski, które zostawiamy na włosach min.30 minut. Dlatego nie warto kupować szamponów, odżywek z poteinami bo nie zdążą wniknąc w strukture włosa. Proteiny łatwo wypłukują się z włosów dlatego należy często stosować produkty w ktorych są zawarte.
Przykłady proteinowych półproduktów :
- hydrolizowana keratyna,
- hydrolizowany jedwab,
- hydrolizowana elastyna,
- żółtko,
- owies hydrolizowany,
- hydrolizowany kolagen,
- proteiny mleczne,
- proteiny sojowe,
- proteiny kaszmiru,
- l-cysteina (aminokwas) itp.
Mimo, że proteiny są nam niezbędne to jednak można je bardzo łatwo przedawkować - wtedy nasze włosy stają się sztywne, suche i matowe. Dlatego włosy mimo pielęgnacji mogą źle wyglądać i źle sie czuć.
EMOLIENTY
To substancje które tworzą na włosach ochronną powłokę, która je chroni przed utratą wilgoci i uszkodzeniami mechanicznymi. Ratują nasze włosy przed puszeniem,
gdy wilgotność powietrza mierzona punktem rosy jest zbyt niska lub zbyt
wysoka. Są niezbędne w pielęgnacji porowatych włosów - wygładzają, zmiękczają i sprawiają, że włosy są elastyczne. Dzięki nim włosy stają się bardziej odporne na zniszczenia, plątanie, elektryzowanie i puszenie.
Ciągłe zabiegi fryzjerskie tj. prostowanie, suszenie, farbowanie uszkadza płaszcz ochronny włosa i woda bardzo szybko z nich paruje. Aby znów wzmocnić włosy musimy odbudowywać tę otoczkę ochraniającą włos przed utratą wody.
- naturalne olejki (np. arganowy) i masła (np. shea),
- silikony,
- parafina,
- polimery,
- lanolina,
- nafta kosmetyczna,
- woski,
- alkohole tłuszczowe (np. cetearyl alcohol).
HUMEKTANTY
To higroskopijne związki, które mające chemiczną strukturę, które przyciąga do siebie wodę z atmosfery i wiąże ją w różne ułożenia z cząsteczkami. Rolą humektantów jest zwiększanie zawartości wody w warstwie rogowej naskórka. Wiążą wodę w skórze i przeciwdziałają jej utracie dzięki czemu skóra i włosy są bardziej nawilżone.
Samodzielnie mogą być niewystarczające, najlepsze efekty dają w połączeniu z emolientami
Włosy suche podczas wilgotnego powietrza będą absorbować wodę z powietrza. Podatne będą na takie powietrze szczególnie włosy falowane i kręcone, dlatego, że są bardziej porowate niż włosy proste.
UWAGA!!!
Zimą i latem nie stosujmy humekantów bez emolientów. Przy wysokiej jak i niskiej temperaturze humekanty działają w odwrotny sposób. Oddają wodę z naszych włosów do otoczenia, przez co stają się znów suche i zniszczone i przeciążone.
- wyciąg / sok z aloesu,
- gliceryna,
- kwas hialuronowy,
- mleczan sodu,
- mleczko pszczele,
- mocznik,
- D-panthenol w roztworze wodnym.
wtorek, 26 listopada 2013
Zakupy z Rossmana -40% :)
hej kochani :)
Dzisiaj pokaże wam i powiem o pierwszym wrażeniu jakie wywarły na mnie kosmetyki z promocji z Rossmana :) miałam ścisłą liste zakupów, chciałam kupić tylko podkład lecz jak wszystkie wiemy to tak nie działa ;d nie mogłam przejść obok kosmetyków które prosiły żebym je kupiła heh :) ale jednak nie kupiłam zbyt dużo. promocja jeszcze trwa 2 dni więc może jeszcze tam zajrzę ;D
Ale do rzeczy.. pierwszą rzeczą którą wziełam z półki był podkład Rimmel Match Perfection. Słyszałam o nim dużo dobrego wiec postanowiłam spróbować. Wiele vlogerek robiło testy na żywo i wyglądał rewelacyjnie. Pierwsza przeszkoda już w drogerii, bardzo trudno mi było wybrać idealny kolor a nie chciałam kupować dwóch podkładów, więc wzięłam ciut za jasny. Niestety po nalożeniu spotkało mnie mega rozczarowanie.. Nakładałam go pędzlem Hakuro H50S. Pierwsze co zauwazylam to nieprzyjemna jak dla mnie konsystencja. Jest bardzo lejący a ja lubie podkłady gęste. Dość nieźle kryje przy dwóch cienkich warstwach. Utrzymywał się około 4-5 godzin więc dość nieźle. Mam wrażenie że w opakowaniu widzę delikatne drobinki, jednak na twarzy ich nie widać.
Następną szafą była Maybelline, żadna inna nie przyciągnęła mojej uwagi. Kupiłam tusz do rzęś Big Eyes, korektor Affinitone oraz cień w kremie Color Tatto 24hr w odcieniu 40-pernament taupe, ładny matowy brąz :)
Dzisiaj pokaże wam i powiem o pierwszym wrażeniu jakie wywarły na mnie kosmetyki z promocji z Rossmana :) miałam ścisłą liste zakupów, chciałam kupić tylko podkład lecz jak wszystkie wiemy to tak nie działa ;d nie mogłam przejść obok kosmetyków które prosiły żebym je kupiła heh :) ale jednak nie kupiłam zbyt dużo. promocja jeszcze trwa 2 dni więc może jeszcze tam zajrzę ;D
Ale do rzeczy.. pierwszą rzeczą którą wziełam z półki był podkład Rimmel Match Perfection. Słyszałam o nim dużo dobrego wiec postanowiłam spróbować. Wiele vlogerek robiło testy na żywo i wyglądał rewelacyjnie. Pierwsza przeszkoda już w drogerii, bardzo trudno mi było wybrać idealny kolor a nie chciałam kupować dwóch podkładów, więc wzięłam ciut za jasny. Niestety po nalożeniu spotkało mnie mega rozczarowanie.. Nakładałam go pędzlem Hakuro H50S. Pierwsze co zauwazylam to nieprzyjemna jak dla mnie konsystencja. Jest bardzo lejący a ja lubie podkłady gęste. Dość nieźle kryje przy dwóch cienkich warstwach. Utrzymywał się około 4-5 godzin więc dość nieźle. Mam wrażenie że w opakowaniu widzę delikatne drobinki, jednak na twarzy ich nie widać.
Następną szafą była Maybelline, żadna inna nie przyciągnęła mojej uwagi. Kupiłam tusz do rzęś Big Eyes, korektor Affinitone oraz cień w kremie Color Tatto 24hr w odcieniu 40-pernament taupe, ładny matowy brąz :)
piątek, 22 listopada 2013
Zielone smoky
hej:)
Uwielbiam zieleń na powiekach, lecz niestety rzadko zdarza mi się ją nosic. Dziś mam dla was makijaż, który gościł na moich oczach przez ostatni weekend :)
Uwielbiam zieleń na powiekach, lecz niestety rzadko zdarza mi się ją nosic. Dziś mam dla was makijaż, który gościł na moich oczach przez ostatni weekend :)
1. Powiekę ruchomą pokrywamy białą bazą (może być biała kredka)
2.Od wewnętrznego kącika do 1/2 powieki nakładam matową butelkową zieleń
3.Środek powieki pokrywam nieco jaśniejszą połyskującą zielenią
4.Na zewnętrzny kącik nakładam najciemniejszą zieleń (perłową) oraz w załamanie powieki nakładam średni brąz rozcierając granice zieleni
5.Dolną powiekę podkreślam perłowym granatem.
6.Zewnętrzny kącik podkreślam złotem
7.Tuszuje rzesy. Opcjonalnie można dokleić sztuczne:)
czwartek, 21 listopada 2013
Kolorowo :)
Hej kochani:)
Dziś makijaż w odcieniach neonowych i zapowiedź następnego filmiku:)
Dziś makijaż w odcieniach neonowych i zapowiedź następnego filmiku:)
1.Powiekę ruchomą pokryj białą bazą pod cienie lub białą kredką.
2.Na 1/3 powieki od wewnętrznego kąciką nanieś żółty cień
3.Centralną część powieki pokrywamy połyskującym pomarańczem
4.Zewnętrzny kącik pokrywamy cukierkowym różem i wyciągamy go ku górze tworząc koci kształt
5.Tym samym różowym cieniem przeciągamy do wewnętrznego kącika
6.Malujemy czarną kreskę cieniem i pokrywamy różem dolną powiekę
7.Tuszujemy rzęsy
8.Gotowe! :)
A tutorial z tym makijażem już wkrótce :)
środa, 20 listopada 2013
Oh So Special..
Dziś jeszcze jeden :)
Makijaż słynną paletką Sleek Oh So Special ! :)
1.Na łuk brwiowy nakładam jasny różowy cień opalizujący na złoto. (GATENAU)
2.Zewnętrzny kącik, załamanie podkreślam ciemnym perłowym fioletem (CELEBRATE) Nanoszę również wzdłuż linii rzęs.
3.Powyżej załamania nakładam cukierkowy róż (RIBBON) Rozcieram nim wcześniej nałożony fiolet.
4.Matowym fioletem z paletki podkreślam powieke dolną (do połowy)
5. Rozświetlam różowym cieniem Gatenau
6. Czarnym cieniem (NOIR) maluje cienką kreskę i tuszuje rzęsy. (opcjonalnie przyklejam sztuczne)
GOTOWE !! :))
Makijaż słynną paletką Sleek Oh So Special ! :)
1.Na łuk brwiowy nakładam jasny różowy cień opalizujący na złoto. (GATENAU)
2.Zewnętrzny kącik, załamanie podkreślam ciemnym perłowym fioletem (CELEBRATE) Nanoszę również wzdłuż linii rzęs.
3.Powyżej załamania nakładam cukierkowy róż (RIBBON) Rozcieram nim wcześniej nałożony fiolet.
4.Matowym fioletem z paletki podkreślam powieke dolną (do połowy)
5. Rozświetlam różowym cieniem Gatenau
6. Czarnym cieniem (NOIR) maluje cienką kreskę i tuszuje rzęsy. (opcjonalnie przyklejam sztuczne)
GOTOWE !! :))
wtorek, 19 listopada 2013
Delikatny na impreze :)
Makijaż w fioletach i szarości.
1.Nałóż na całą powiekę ruchomą lawendowy połyskujący cień.
2.W zewnętrznym kąciku nanieś szary perłowy cień i delikatnie go rozetrzyj
3.W centralnym punkcie powieki nanieś intensywny fiolet
4.Dolną powiekę podkreśl tym samym fioletem co w kroku 3.
5. Na górnej i dolnej powiece namaluj kreskę w moim przypadku czarnym cieniem ale może być to eyeliner:)
6.Wytuszuj rzęsy.
7.Przestrzeń pod łukiem brwiowym pokryj białym matowym cieniem.
8.Podkreśl brwi (jest to bardzo ważny krok, poniewaz bez tego przy takim makiajzu oka brwi nam zginą na zdjęciu)

poniedziałek, 18 listopada 2013
Transformacja ;D
Hej :)
Tak jak obiecałam wracam z postem o Uber. Właśnie jestem po zmywaniu koloru tym specyfikiem. Przed nałożeniem wymarzyłam sobie kolor rudawo brązowy. Byłam przygotowana na farbowanie zwykłą farbą po użyciu Uber. Jednak.. farba zupełnie nie jest mi potrzebna! Myślałam, że wyjdzie mi kolor taki jak przy zwykłym rozjaśniaczu czyli kurczakowo pomarańczowy odcień. Myliłam się. Kolor jest jednolity. Piękny! Po kolei opisze wam cały proces.
W takim opakowaniu przychodzi do nas Uber Hair Remover
Samo nakładanie zajęło mi około 10 minut więc dość szybko. Największą uwagę skupiłam na końcówkach gdyż były najciemniejsze. Po odczekaniu 60minut czas na mycie. To jedyny minut tego produktu. z racji długich włosów płukałam 15minut. Nałożyłam połowe zawartości na włosy, spieniłam jak zwykły szampon, poczekałam minutę i spłukałam (znów 10 minut!!- myślałam że ręce mi odpadną a kręgosłup się rozpadnie na kawałki) Po długim płukaniu nałożyłam resztę, również spieniłam i nie czekając szybko spłukałam. Byłam zrozpaczona widząc żółto kurczakowe końcówki włosów. Jednak.. po wysuszeniu jestem zachwycona! Kolor jest taki jak sobie wymarzyłam, przy czym włosy są w takiej samej kondycji jak przed zmywaniem koloru. Poraz pierwszy jestem zadowolona z efektu jaki uzyskałam na swoich włosach. Teraz tylko się modlić aby kolor nie ściemniał w ciągu 48h. POLECAM wszystkim, którzy zafundowali sobie niefortunną koloryzację.
A oto efekty:
Pozdrawiam Was i do jutra :) Przewiduje pierwszy filmik z makijażem :) Jakieś propozycje?
Tak jak obiecałam wracam z postem o Uber. Właśnie jestem po zmywaniu koloru tym specyfikiem. Przed nałożeniem wymarzyłam sobie kolor rudawo brązowy. Byłam przygotowana na farbowanie zwykłą farbą po użyciu Uber. Jednak.. farba zupełnie nie jest mi potrzebna! Myślałam, że wyjdzie mi kolor taki jak przy zwykłym rozjaśniaczu czyli kurczakowo pomarańczowy odcień. Myliłam się. Kolor jest jednolity. Piękny! Po kolei opisze wam cały proces.
W takim opakowaniu przychodzi do nas Uber Hair Remover
W opakowaniu znajdują się trzy buteleczki oznakowane liczbami 1 2 i 3. Buteleczke z numerem 1 i 2 mieszamy ze sobą. Ja nakładałam pędzelkiem, więc jak zaleca producent zmieszałam oba praparaty w opakowaniu z numerkiem 1 i wlałam do plastikowej miseczki. NIE MOŻNA UŻYWAĆ DO NAKŁADANIA METALU. Przystąpiłam do aplikacji. Ma okropny zapach siarki..
Ulotka:
Samo nakładanie zajęło mi około 10 minut więc dość szybko. Największą uwagę skupiłam na końcówkach gdyż były najciemniejsze. Po odczekaniu 60minut czas na mycie. To jedyny minut tego produktu. z racji długich włosów płukałam 15minut. Nałożyłam połowe zawartości na włosy, spieniłam jak zwykły szampon, poczekałam minutę i spłukałam (znów 10 minut!!- myślałam że ręce mi odpadną a kręgosłup się rozpadnie na kawałki) Po długim płukaniu nałożyłam resztę, również spieniłam i nie czekając szybko spłukałam. Byłam zrozpaczona widząc żółto kurczakowe końcówki włosów. Jednak.. po wysuszeniu jestem zachwycona! Kolor jest taki jak sobie wymarzyłam, przy czym włosy są w takiej samej kondycji jak przed zmywaniem koloru. Poraz pierwszy jestem zadowolona z efektu jaki uzyskałam na swoich włosach. Teraz tylko się modlić aby kolor nie ściemniał w ciągu 48h. POLECAM wszystkim, którzy zafundowali sobie niefortunną koloryzację.
A oto efekty:
Pozdrawiam Was i do jutra :) Przewiduje pierwszy filmik z makijażem :) Jakieś propozycje?
sobota, 16 listopada 2013
Vatika
Hej kochani:)
Dziś trochę o olejowaniu włosów. Oglądałam starsze filmiki Nissiax83 i zachęcił mnie do zakupu olejku kokosowego Vatika. Co obiecuje producent :
Opis:
Intensywnie
działająca odżywka, która sprawi, że włosy staną się zdrowe i lśniące.
Stosowany regularnie zapobiega łupieżowi, poprawia ukrwienie skóry
głowy, stymuluje porost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Doskonały do
nawilżania końcówek. Masaż skóry głowy przy użyciu olejku kokosowego
uwalnia od stresu i napięć.
Olej kokosowy w swoim czystym i naturalnym stanie ma w temperaturze pokojowej konsystencję stałą. Po lekkim ogrzaniu (w tym celu należy włożyć buteleczkę z Vatiką do gorącej wody) staje się całkowicie płynny. Poza naturalnym olejem kokosowym w skład Vatiki wchodzą ekstrakty z wyjątkowych ziół: henny, amli i cytryny. Ta unikalna formuła sprawia, że możliwa jest głęboka penetracja olejkiem w głąb włosa, dzięki temu daje on kompletne odżywienie od środka.
Pojemność: 150 ml
Olej kokosowy w swoim czystym i naturalnym stanie ma w temperaturze pokojowej konsystencję stałą. Po lekkim ogrzaniu (w tym celu należy włożyć buteleczkę z Vatiką do gorącej wody) staje się całkowicie płynny. Poza naturalnym olejem kokosowym w skład Vatiki wchodzą ekstrakty z wyjątkowych ziół: henny, amli i cytryny. Ta unikalna formuła sprawia, że możliwa jest głęboka penetracja olejkiem w głąb włosa, dzięki temu daje on kompletne odżywienie od środka.
Pojemność: 150 ml
Zastosowanie:
Olejek
doskonale sprawdza się na końcówki włosów. Kilka kropelek wtartych w
wilgotne włosy jest wystarczające, aby zapewnić ochronę i nawilżenie.
Można go stosować jako odżywkę - wmasować delikatnie w skórę głowy po umyciu włosów, pozostawić na 15 min lub dłużej jeśli włosy są bardzo zniszczone. Następnie spłukać. Niektóre preferują pozostawienie olejku na godzinę, dwie lub na całą noc, a następnie myją włosy.
Można go stosować jako odżywkę - wmasować delikatnie w skórę głowy po umyciu włosów, pozostawić na 15 min lub dłużej jeśli włosy są bardzo zniszczone. Następnie spłukać. Niektóre preferują pozostawienie olejku na godzinę, dwie lub na całą noc, a następnie myją włosy.
Skład:
Coconut oil (Cocos nucifere oil), neem
(Azadirachta indica
Leaf extract), brahmi
(Centella asiatica
Plant extract), fruit extracts of Amla
, bahera and Harar (extracts of emblica officinalis
Terminalia belirica and Terminalia chebula), kapur kachri (Hedychium spicatum
rhizome extract), henna
(Lawsonia inermis
leaf extrac), milk (lac)
rosemary oil (Rosmarinus officinalis oil ), lemon oil (Citrus limonum oil), TBHQ (t-butyl hydroquinone), fragrance
rosemary oil (Rosmarinus officinalis oil ), lemon oil (Citrus limonum oil), TBHQ (t-butyl hydroquinone), fragrance
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy a raczej w nos po otwarciu opakowania to okropny zapach.. Wiele osób mogłoby go nie znieść. Jednak przełamałam się i nałożyłam wieczorem na całe włosy, od nasady aż po końce. Nie mogłam zasnąć przez ten zapach.. Rano umyłam włosy szamponem z Dove i nie nakładałam żądnej odżywki zeby zobaczyć efekty samego olejku. Włosy się łatwo rozczesywały, jednak co zauważyłam, to musiałam suszyć je dużo dłużej niż zwykle. Po wysuszeniu włosy były miękkie. Połysku nie zauważyłam. Używam go od około 2 miesięcy lecz porostu włosów nie widać, ale przestały wypadać. Na pewno nie radziłabym nakładać go na suche czy mokre włosy jako serum bez spłukiwania. Ogólna kondycja włosów troszkę się polepszyła, ale liczyłam na więcej. Polecam osobom z nie tak bardzo przesuszonymi i zniszczonymi włosami jak moje.
czwartek, 14 listopada 2013
Czas na zmiany.. Uber hair remover
Po dlugim namysle postanowilam sprobowac nowosci na rynku polskim a mianowicie uber hair remover. wczoraj zamowilam i z niecierpliwością czekam na przyjscie przesylki. probowala ktoras z was? boje sie nalozyc na wloski, ale raz sie zyje ;) juz niedlugo podziele sie z wami efektami;) trzymajcie kciuki! buzka;)
środa, 13 listopada 2013
Hm...
Porównanie bronzerów :)
Hej kochani, porozmawiajmy o bronzerach. Nie przepadam za opalaniem się na słonku (tym bardziej solarium!), więc opalenizne musze nadawać sobie produktami do makijażu. Dzisiaj porównam i ocenie dla Was bronzery w trzech konsystencjach.
Na początek pod lupe weźmiemy bronzer w najpopularniejszej konsystencji czyli pudrowej. Ja posiadam bronzer marki Benefit Hoola. Jest Wam pewnie dobrze znany z innych blogów i videoblogów. Mnie do zakupu tego cudeńka zachęciły dziewczyny z yt polecające ten produkt. Cena jego nie jest mała bo wynosi aż ok 140zł za 11g. Jest w ładnym kartonowym pudełeczku. Przychodzi do nas z pędzelkiem, którego nigdy nie używam. Jest on matowy, jednak gdy się przyjrzymy dokładnie to możemy zauważyć delikatne drobinki (na twarzy znikają). Jest to dość uniwersalny kolor niezbyt pomarańczowy. Nakładanie jego na twarz jest bardzo przyjemne, używam do tego pędzla Hakuro H22. Na dobrze przypudrowanej twarzy nie robi plam ani smug. Niestety na mojej buzi nie utrzymuje sie zbyt długo, po około 3 godzinach nie ma po nim śladu :( Zastanawiam się czy za tak wysoką cenę nie poszukać czegoś lepszego..Mimo wszystko na buzi wygląda rewelacyjnie
Następna będzie konsystencja kremowa. Basic creme make up w kolorze 04. Jest to w prawdzie mówiąc podkład ale idealnie sprawdza się w roli bronzera. Jego cena nie przekracza 20zł. Najlepiej nakłada się go dość dużym pędzlem w moim przypadku Real Techniques buffing brush. Nadaje delikatny odcień opalenizny, cery muśniętej słońcem. Jest w ładnym neutralnym kolorze, nie dopatrzymy się żadnych pomarańczowych bądź czerwonych tonow. Bardziej wpada w szarość. Nakładany na podkład i przypudrowany trzyma się spokojnie około 4-5 godzin. Przy mojej mieszanej cerze taki bronzer w kremie to dobry pomysł. Niestety nie często po niego sięgam, w sumie sama nie wiem czemu. Nie tworzy smug ani plam.
Ostatnią konsystencją bedzie bronzer w żelu. Posiadam bronzer z firmy Clinique true bronze bronzing gel for face. Niestety jest to nielubiana przeze mnie konsystencja może przez zły produkt.. Cena jego jest również wysoka tak jak Hooli bo przekracza 100zł. Jest to może dobra metoda dla ser suchych bo nie podkresli suchych skórek. Ale na pewno nie clinique. Ma paskudny pomarańczowy odcień z drobinkami. po posmarowaniu wyglądam jak kula dyskotekowa ;/ Rozprowadza się dość tępo co nie jest miłym uczuciem. Może polecicie jakiś bronzer w żelu ? Konsystencja mi się podoba ale niestety trafiłam na zły produkt.
Tak na koniec, zastanawiam się nad zakupem Bronzera Nars Laguna bądź bazy brązującej
z Chanel. Co lepsze waszym zdaniem?? :)
z Chanel. Co lepsze waszym zdaniem?? :)
Kemy do rąk
Hej:)
Ostatnio odkryłam dwa cudne kremy do rąk. W okresie jesienno zimowym moje dłonie są bardzo przesuszone, więc szukałam czegoś dobrego i nie drogiego. Zakupiłam dwa Nivea Q10 Przeciw Starzeniu się Skóry oraz Neutrogena hand cream skoncentrowany krem do rąk.
Nivea cena ok 10zł za 75ml
Jego konsystencja jest jak zwykły krem do rąk. Pachnie jak wszystkie kosmetyki Nivea i to mi się podoba. Szybko się wchłania i bardzo dobrze i na długo nawilża. Co jest jego niezweykłym plusem to to że posiada filtry UV. Niestety producent nie zdradza tajeminicy jakie są te filtry. Za takie pieniądze jest rewelacyjny!
Neutrogena ok 20zł za 50ml
Już sama cena odstrasza, ale postanowiłam spróbować, bo przecież za taką
cenę krem musi być rewelacyjny. No i owszem jest rewelacyjny, ale ..
Bardzo długo się wchłania, a wyciśnięcie go z opakowania graniczy z
cudem! Jego konsystencja przypomina mi żel, który po rozsmarowaniu
zmienia się w krem. Ładnie i na długo nawilża ale co za tym idzie bardzo
długo się wchłania. Mając porównanie do kremu z Nivea raczej nie kupie
go ponownie.
poniedziałek, 11 listopada 2013
BioDermic Make Up Perfect Matt & Cover
Dziś odpowiem Wam trochę o moim spotkaniu z podkładem BioDermic Make Up Perfect Matt & Cover
. Zakupiłam go pod wpływem chęci zmiany Bourjois Healthy Mix na coś bardziej kryjącego. Mój jest w kolorze 2- najjaśniejszy odcień z serii, żółty odcień. Może na początek to co obiecuje nam prodcent :
. Zakupiłam go pod wpływem chęci zmiany Bourjois Healthy Mix na coś bardziej kryjącego. Mój jest w kolorze 2- najjaśniejszy odcień z serii, żółty odcień. Może na początek to co obiecuje nam prodcent :
Efekt na skórze:
Ukrycie niedoskonałości, ujednolicenie kolorytu, jedwabiste zmatowienie.
Najnowszej generacji podkład idealnie kryje
wszelkie niedoskonałości, ujednolica koloryt cery, wygładza zmarszczki
mimiczne, jak również długotrwale matuje. Preparat bardzo dobrze się
rozprowadza, natychmiast stapia ze skórą i dopasowuje do karnacji,
dzięki czemu nie powoduje efektu maski i gwarantuje maksymalnie
naturalny wygląd. Ponadto nie zatyka porów, a także znakomicie chroni
cerę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Nie brudzi ubrań.
Testowany dermatologicznie, hipoalergiczny.
Teraz aż przez 16 h możesz cieszyć się naturalną cerą bez błyszczenia i niedoskonałości
A teraz moje zdanie i odczucia na temat tego produktu. Ma bardzo ładny żółtawy odcień. Co do krycia to jest średnie w kierunku do mocnego przy 2 warstwach. W moim przypadku jednak niezbędne jest użycie korektora. Co do matu to utrzymuje się ok 3-4 godzin bez poprawek, u mnie jest to rewelacyjny wynik. Bardzo ładnie stapia się z naszą skórą i wygładza. Zupełnie go nie widać na twarzy, nie podkreśla suchych skórek. Nie zauważyłam aby zatykał mi pory więc jak najbardziej duży plus w jego kierunku. Polecam ten podkład posiadaczką cer mieszanych z niedoskonałościami:)
sobota, 5 października 2013
Odżywka Eveline 8w1
Hej kochani:)
Dziś opowiem Wam troszkę o mojej przygodzie z odżywką do paznokci. W internecie jest wiele recenzji tego produktu i postanowiłam zakupić i dać Wam znać co i jak. Producent każe przed trzy kolejne dni nakładać po jednej warstwie produktu, następnie po trzech dniach zmyć i nakładać ponownie. Tak też robiłam. Nie zauważyłam żadnej poprawy w stanie moich paznokci. Nie łamią się tylko wtedy kiedy odżywka jest na paznokciach, a jak się ją zmyje to łamią sie od razu. Taka już natura moich paznokci i chyba tego nie zmienie. A może wy możecie polecic mi coś dobrego na wzmocnienie paznokci?:))
sobota, 28 września 2013
Regenerum do włosów
Dziś w aptece zachęcona reklamą kupiłam Regenerum do włosów.
Wieczorem zaczynam testowanie. Jestem mega podekscytowana efektem!
Ulubieńcy lata :)
Hej kochani:)
Dziś troszkę Wam odpowiem o kosmetykach kolorowych i pielęgnacji, które towarzyszyły mi latem.
Zacznijmy od tego jaki mam typ cery, jest mieszana ze skłonnością od przetłuszczania sie w strefie T i przesuszania na policzkach. Latem staram się nakładać na swoją twarz jak najmniej produktów, po t o żeby wszystko z niej po wyjściu na upał nie spłynęło.
Jest to podkład rozświetlający i bardzo leciutki. Pomimo mojej przetłuszczającej sie cery sprawdził się u mnie rewelacyjnie. Ma średnie krycie, ale od krycia mamy przecież korektor:) Nałożony na filtr, po przypudrowaniu trzymał sie u mnie ok. 8-9 godzin co u mnie jest sukcesem. Pięknie rozświetla i cera staje sie wypoczęta. Polecam wszystkim posiadaczkom cery suchej, normalnej czy mieszanej.
Posiadam w odcieniu Infinite White. Jest to perłowa biel. Mimo tego, że nie trzyma sie dobrze bez
bazy pod cienie to jest moim ulubieńcem. W lato nie mam ochoty spędzać godzin nad tworzeniem wymyślnego makijazu wiec cien w kremie to swietna alternatywa. Raz dwa i mamy makijaż oka gotowy. Ładnie połyskuje na powiece i z bazą trzyma się cały dzień.
bazy pod cienie to jest moim ulubieńcem. W lato nie mam ochoty spędzać godzin nad tworzeniem wymyślnego makijazu wiec cien w kremie to swietna alternatywa. Raz dwa i mamy makijaż oka gotowy. Ładnie połyskuje na powiece i z bazą trzyma się cały dzień.
Mimo mojej przetłuszczającej sie cery uwielbiam rozświetlenie latem. Będąc na zakupach w Tesco zauważyłam kosmetyki. Nie miałam rozświetlacza wiec pomyslałam ze spróbuje. Był w promocji za ok 10zł. Podchodziłam do tego kosmetyku dość sceptycznie, ale ku mojemu zaskoczeniu jest rewelacyjny!! Tworzy piękną taflę na szczytach kości policzkowych. Na pewno nie użyłabym go jako bazy na całą twarz tak jak zaleca producent :D Używam go od ok 2 miesiecy a nie zużyłam nawet pół słoiczka. Nie spływa i trzyma sie aż do wieczornego demakijażu:)
Kupiłam ją w promocji w rossmanie za ok. 40zł. W zestawie były dwa wkłady i przyssawka pod prysznic. Cena nie zachęca bo regularna to powyżej 50zł. Wokół ostrz są dwa paski żelowe które mają ułatwiać golenie. Lubie ją za to ze golenie zajmuje mi dwa razy mniej czasu niż wczesniej. Miałam problem z wysypka po goleniu, a po tej maszynce nic się nie pojawia. Więc dla mnie to wielki plus :) Mimo tego, że paski żelowe znikają po ok 3 użyciach..
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














